niedziela, 25 grudnia 2016

Kopę lat!

   TYLE LAT upłynęło od momentu, kiedy zagościłam tu ostatni raz. TYLE LAT.
Podczas studiowania moich zapomnianych przez świat postów, czytania  uczelnianych anegdotek okraszonych rysunkami, których mój talent już nie pamięta (hehe) i konfrontacji z takim trochę powiewem obciachu, doszłam do wniosku, że zatęskniłam odrobinę za pisaniem komentarzy do mojej, wciąż nieco dość pokracznej twórczości. Zatęskniłam również za tym dreszczem emocji, który towarzyszył mi za każdym razem podczas klikania 'opublikuj', kiedy to przez moją głowę przemykały obawy wysuszenia całego Bałtyku swoimi sucharami.
   No więc wróciłam na łono blogowania, głównie ku mojej uciesze, ale też również i dla Was, moi wszyscy trzej liczni czytelnicy!
   Od maja roku 2014 zmieniło się dość sporo. Zrobiłam licka z historii sztuki, dostałam pracę w studiu animacji, a mój projekt parodiowania znanych dzieł sztuki znalazł swą kontynuację w animowanych gifach, które tworzę wraz z dwoma koleżankami z pracy: Anią i Dominiką. No i co chyba dość oczywiste - moje prace wyglądają nieco inaczej niż te, które tutaj zwykłam umieszczać przed laty. 

2015:

2016:
   W międzyczasie również rozpoczęłam i zawiesiłam/porzuciłam parę projektów, których nigdzie jeszcze nie pokazywałam i być może pochwale się nimi tutaj już wkrótce.
   Za to dzisiaj, jako że mamy dzień Bożego Narodzenia, chciałabym Wam życzyć Wesołych Świąt! Na tę okazję mam dla Was moją tegoroczną kartkę świąteczną, która w pełni oddaje klimat tych wyjątkowych dni, hehe.
    Jest to jednocześnie parodia dwóch autoportretów autorstwa *oczywiście* Vincenta Van Gogha - jednego 1887 i z 1889 roku. Vins się pewnie przewraca w grobie, za co gorąco przepraszam, Panie Malarzu Wybitny, ale nie żałuję.
   Jeśli jesteście ciekawi procesu powstawania tej ilustracji, kliknijcie tutaj, a ja po raz kolejny życzę Wam Wesołych Świąt i do następnego razu!