sobota, 25 stycznia 2014

Dixie kontra Sroga babcia - ostatnie starcie.

Teraz czas na Wasze starcie ze Srogą Babcią. Pojedynek na spojrzenia za trzy, dwa jeden...



Pimpnięta wersja mej spierniczonej pracy.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Od rysowania boli mnie bania.

Postanowiłam dać upust mojej artystycznej wrażliwości, więc nawet w tytule dzisiejszego wpisu umieściłam obnażające moją duszę haiku.
Zarwałam wczorajszą noc na rysowaniu, które szło mi o wiele dłużej niż zwykle, gdyż dane mi było pracować na moim niepełnosprawnym sprzęcie - kimże jednak bym była, gdybym nie poświęcała się dla sztuki?


Jeśli ktoś z Was ma ochotę rzucić okiem na to jak mniej więcej wyglądają etapy mojej pracy, to proszę bardzo.

niedziela, 12 stycznia 2014

Babcia jest zniesmaczona Twoim siorbaniem.

Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam w dłoni pędzel. 
Tęsknota do malowania spłynęła na mnie dziś jak święta łaska, więc zakasałam rękawy i wielce natchniona zabrałam się do roboty.
Szło mi lepiej, niż przypuszczałam. Z każdą kolejną kreską, każdym, kładzionym na kartkę kolorem zbliżałam się do upragnionego triumfu. 
...jednak życie po raz kolejny postanowiło sobie ze mnie zakpić i w momencie mej największej euforii postanowiło mi przypomnieć, że momenty radości nie mogą trwać wiecznie. 
Kiedy skończyłam malować, musiałam zmierzyć się z bolesną prawdą - obraz zdecydowanie miał lata świetności za sobą. Efekt finalny zniesmaczył moją babcię jeszcze bardziej, niż Twoje siorbanie.

Dla odważnych: klik.

sobota, 11 stycznia 2014

Taka gapa!

Zapewne zdarzyło Wam się wyjść z psem, ale bez psa, czy iść wyrzucić śmieci bez śmieci - tym samym na pewno nie jest Wam obce uczucie, jakiego doświadczyłam  niedawno, na własnej skórze.
Chodzenie z głową w chmurach jest dla mnie typowe. Wczoraj jednak przeszłam samą siebie - zamiast pójść ćwiczyć na siłownię ZUPEŁNIE PRZEZ PRZYPADEK zostałam w domu, przy komputerze i słodkiej kawie!