sobota, 8 marca 2014

Będę rzygał.

Postanowiłam poddać się gorączce sobotniej nocy i narysować boga wina, dzikiej natury i wszelkiej imprezy - Bachusa.
W tym odcinku Pimp My Malarz zabrałam się za dzieło Caravaggia - Chory Bachus. Miałam z tym obrazem problem od jakiegoś czasu, gdyż przedstawiony na obrazie bóg wcale nie wyglądał mi na chorego. Ten subtelny, cielęcy uśmiech połączony z czule dzierżoną w jego dłoniach kiścią winogron wskazywałyby raczej  nie na chorobę, a na żywioną przez bohatera obrazu nadzieję, ze niedługo wspomniana kiść sfermentuje i będzie więcej wina.
W każdym razie stworzyłam własną interpretację, zapewne dużo mniej wdzięczną niż dzieło Caravaggia, ponieważ na mojej pracy Bachus rzeczywiście jest chory.
Oj, tak bardzo chory.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy czytałaś którąkolwiek książkę z cyklu "Świat Dysku" Pratchetta, ale wyżej przedstawiony osobnik bardzo mi wygląda na o, boga kaca z "Wiedźmikołaja". Pasuje idealnie. No i jest piękny.
E.

Natalia Skoczylas pisze...

Kac morderca nie ma serca! Biedny Bachus :(

M. pisze...

haha, pięknie oddałaś jego emocje, czuję to i łączę się w bólu :D

Joy pisze...

Twoja interpretacja jest znacznie lepsza, i faktycznie wygląda na chorego ;>

Prześlij komentarz