środa, 26 lutego 2014

Buzi-buzi.

 Dzisiaj wzięłam się za interpretację dzieła Gustava Klimta Pocałunek, w którym to dziele mężczyzna całuje policzek kochanki, czule wykręcając jej szyję i popychając ją tym samym do romansu z kołnierzem ortopedycznym.
...a kobieta ze średnim entuzjazmem zaopatruje się na dożywotni paraliż. Ach, ci faceci.

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

uwielbiam ten obraz, pięknie mi go "rozjaśniłaś" i rozweseliłaś :)

Joy pisze...

zgadzam się "Ach, ci faceci!" wspaniałe<3

Hot Tamale pisze...

no to jest prze-ge-nial-ne też, dawaj więcej!!! <333333

Mjks pisze...

właśnie zyskałaś miano geniusza Dixie! rozkoszne i cudaczne!

M. pisze...

ojeju! przecudowna interpatacja :D

breniary pisze...

Bardzo fajne miny mają panienki z serii

* pisze...

dla mnie to też bardzo trafnie oddaje sytuacje: "Wcale nie jestem pijjjany, hoham Cie daj no pyska";)

Prześlij komentarz