poniedziałek, 20 stycznia 2014

Od rysowania boli mnie bania.

Postanowiłam dać upust mojej artystycznej wrażliwości, więc nawet w tytule dzisiejszego wpisu umieściłam obnażające moją duszę haiku.
Zarwałam wczorajszą noc na rysowaniu, które szło mi o wiele dłużej niż zwykle, gdyż dane mi było pracować na moim niepełnosprawnym sprzęcie - kimże jednak bym była, gdybym nie poświęcała się dla sztuki?


Jeśli ktoś z Was ma ochotę rzucić okiem na to jak mniej więcej wyglądają etapy mojej pracy, to proszę bardzo.

2 komentarze:

Braenn pisze...

Łał, jest śliczna :3

Hagar pisze...

I love your illustrations and your characters, they're beautiful.

***

Tu dessin tellement bien! J'adore tes personnages!

Prześlij komentarz