sobota, 29 czerwca 2013

piątek, 28 czerwca 2013

Ogrodniczki!


W cudownym dniu, w którym to udało mi się zdać ostatni egzamin śmierci przed wakacjami, postanowiłam w nagrodę pójść na zakupy razem z moją przyjaciółką Lulu.
Podczas szturmowania sklepowego wnętrza otrzymałam, po raz kolejny tego dnia, szczęściem prosto w twarz. W zasięgu mojego wzroku pojawiły się cudowne ogrodniczki - prawie takie same, w jakich posiadaniu byłam jak miałam 5 lat. Do oczu napłynęły mi więc łzy, gardło zostało zaciśnięte przez sentyment, a przez głowę przebiegło mi kilka wzruszających wspomnień sprzed lat, kiedy to miałam nie lada problemy, by rozpakować się z nich, gdy mocno chciało mi się siku.
Kiedy je w końcu założyłam, postanowiłam, że już nigdy ich nie zdejmę!

piątek, 21 czerwca 2013

Lato!

Witam Państwa w pierwszy dzień lata.
Ileż to ja się naczekałam na te upały, na piekące słońce, na roznegliżowane ciała emerytów wygrzewających się na plaży! 
+ 700 stopni w cieniu pobudza w końcu do działania, więc spokojnie mogę zacząć realizować swoje wakacyjne plany:

wtorek, 18 czerwca 2013

To nie ja byłam Ewą!


W zeszłą niedzielę moja najmłodsza siostra Sandra  postanowiła się pochwalić gromadzonymi przez nią przez kilka lat rysunkami. Jako, że tych lat ona sama tej chwili wciąż nie ma zbyt wiele, to wszystko wskazywało na to, że swoją przygodę z rysowaniem zaczęła równie wcześnie co ja *dumna siostra*. 
W każdym razie byłam zdziwiona jak wiele rysunków tworzyła, nie chwaląc się nimi i przede wszystkim: na jak urocze pomysły wpadała.
Zaraz po tym, jak spłakałam się ze śmiechu, nie tylko z jej prac, które momentami były niepokojąco podobne do moich prac (nie wiem, czy ona miała w wieku kilku lat taki wielki talent, czy to ja mam aktualnie taki wielki brak talentu*) ale przede wszystkim z tytułów jakie im nadawała (Myszka która nic nie chciała, Chudsza Adele - Boże jakie to było śmieszne!), postanowiłam za jej zgodą bezczelnie zerżnąć jej pomysły zrobić remake jednego z jej dzieł: To nie ja byłam Ewą!
Z chęcią umieściłabym w tym miejscu oryginał dla porównania, ale nie chce mi się go skanować, jednak jest lepszy, więc będzie mi wstyd skoro Sindi zaczęła jakiś czas temu prowadzić bloga w podobnej konwencji co ja, to uznałam, że sama powinna się pochwalić swoimi dziełami (a kiedy to już zrobi, to z pewnością udostępnię Wam w tym miejscu linka do jej wpisu).

* chyba jednak wiem ;_____;