środa, 27 listopada 2013

Gorzkie żale.


Ostatnio rysuję tak strasznie dużo, jakbym miała rysunkową wściekliznę. Mam przy tym dużo zabawy, jednak patrzenie na efekty zaczyna boleć mnie coraz bardziej dotkliwie.
Nie wiem o co chodzi, nawet mojej mamie podobają się ostatnio moje prace - a to już jest dla mnie nobilitacja pokroju przejścia etapu castingowego w dwunastej edycji programu Mam Talent. Po prostu wszystko co dotychczas zrobiłam przestało mi się podobać (och, to taki wielki problem). Oczy mi wykręca jak patrzę na moje prace (głodująca Afryka to przy tym pikuś). Mdleję z rozpaczy porównując się do innych, lepszych (życie życie jest nowelą).
Chyba potrzebna mi przerwa - o ile wytrzymam bez rysowania.

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

NIE
ŻADNA PRZERWA
PRZYWOŁUJĘ CIĘ DO POCZĄTKU
ZAJEBISTA DZIEKI
- mama Józia

Mjks pisze...

ostatnio się zakochałam w Twoich dziełach do reszty,
będziesz wisieć w Luwrze
jeśli nie zrobisz przerwy!

Natalia pisze...

ja jak patrzę na Twoje prace to czuję dokładnie to samo. to samo co ty w tym fragmencie o mdleniu z rozpaczy, kiedy porównujesz się do lepszych :c

sera pisze...

Tak cichutko sobie śledzę twoje prace jeszcze od czasu liceum i zawsze podobało mi sie to co robiłaś. Były niesamowite w pewien pasiasty sposób. Teraz kiedy nabierają nowych kształtów jestem zachwycona. Nawet pomyślałam sobie niedawno, że jak już uda mi się założyć własny sklep zoologiczny to kupie od ciebie w dużym formacie ten rysunek z pawiem zamiast latawca (nową wersję). Albo do pokoju dziecięcego (kiedyś). Albo po prostu kiedyś bo jest super.
Nie przestawaj robić rzeczy. Jest jesień a jesień boli w mózg wszystkie mózgi ale już niedługo spadnie śnieg! Śnieg jest ładny :)

Pozdrawiam, sera.

Dixie Leota pisze...

BARDZO WAM DZIĘKUJĘ, JESTEŚCIE TACY MILI ;_____;

Prześlij komentarz