niedziela, 27 października 2013

Zapowiadała się spokojna niedziela...

...wtem nagle Katarzyna postanowiła zburzyć mój stojący na niepewnych fundamentach spokój. Wyzywam cię ponownie! - powiedziała, śmiejąc się złowieszczo.
W mej głowie zapanował mętlik. Nie byłam pewna, czy jestem gotowa, by znów przeżywać ten stres, nie byłam gotowa na ponowne uczucie wstydu i upokorzeń zafundowanych mi przez Katarzynę. Nie mogłam jednak z czystym sumieniem odmówić. W końcu kimże bym była, gdybym stchórzyła? KIMŻE?!
Musiałam więc zebrać w sobie resztki męstwa i odwagi i stawić czoło wyzwaniu.
Tematem naszego starcia było przedstawienie przeciwniczki jako księżniczki Disneya.
Przełknęłam głośno ślinę, gdyż tworzenie czyjegoś portretu jest najkrótszą drogą do zaprzepaszczenia każdej przyjaźni. Postanowiłam jednak, że moja rywalka dostanie to czego chciała! Puściłam sobie w tle Eye Of The Tiger i ruszyłam do boju.

0 komentarze:

Prześlij komentarz