czwartek, 4 lipca 2013

Strach ma wielkie oczy.

Czy znacie to uczucie, gdy każda część Waszego ciała wpada w rezonans, swoim drżeniem uniemożliwiając Wam normalne funkcjonowanie? Czy doświadczyliście w swoim życiu świadomości, że każda minuta, każda sekunda zbliża Was do nieuniknionych cierpień? Czy obcy jest Wam moment, w którym to organy wewnętrzne zaciskają się Wam w pętelkę, a umysł doprowadzony jest niemal do szaleństwa?
W ostatnich dniach na własnej skórze mogłam się przekonać czym jest prawdziwy strach.
Czekając w poczekalni u dentysty biłam się z myślami i zadawałam sobie fundamentalne pytanie: Czy warto?
Czy warto ryzykować i dobrowolnie skazywać się na ból i dyskomfort? Czy warto ryzykować wręcz własnym życiem, zwłaszcza że niedawno usłyszałam historię o dziewczynie, która umiera na fotelu dentystycznym po otrzymaniu znieczulenia? Jak daleko jest w stanie się posunąć ktoś taki jak dentysta, którego siostra nosi imię cierpienie?  Czemuż to  los tak perfidnie sobie ze mnie zakpił i sprawił, że ufna niczym niewinna owieczka zawitałam w gabinecie stomatologicznym? 
Moje przemyślenia nagle zostały przerwane przez niewysoką, młodziutką i bardzo sympatycznie wyglądającą panią, która przedstawiła się jako moja nowa dentystka i zaprosiła mnie do mojego gabinetu.
Zło niekiedy przybiera niepozorny wygląd. - pomyślałam.


Zasiadając na fotelu dentystycznym i przyglądając się tym wszystkim wymyślnym narzędziom, mogłam się poczuć, jakbym właśnie była w Pile. W myślach pożegnałam się ze światem i przełknęłam rzewne łzy, które cisnęły mi się do oczu. Starałam się przywrócić obraz twarzy najbliższych memu sercu ludzi. W panice spojrzałam w kierunku drzwi, rozważając możliwość ucieczki. Był to niewątpliwie ostatni moment, ostatnia szansa, by uciec, by uwolnić się...
Nagle pani dentystka poinformowała mnie, że jest już po wszystkim. Los po raz kolejny zakpił sobie ze mnie, a strach okazał się mieć jedynie wielkie oczy.

4 komentarze:

Thi Lan pisze...

very nice *_* your blog is very lovely and interesting. im glad if you visit my blog, too <3 keep in touch!

xx
beauthi.blogspot.com

jamochuon pisze...

Bez przesady, w Pile wcale nie jest tak źle! Dużo zieleni mają... http://img127.imageshack.us/img127/3328/obraz0230iu.jpg

Anonimowy pisze...

Tak genialnie piszesz, że chętnie kupiłabym Twoją książkę :))

Anonimowy pisze...

właśnie jestem w Pile i nie zgadzam się z takim porównaniem.
spróbuj pojechać do Bytomia, to gorsze niż wyrwanie całego zasobu zębów, jakim się funkcjonuje!

Jeden Wielki Anonim Nigdy Nie Dowiesz Się Kto.
a TO JA 8D!

Prześlij komentarz