sobota, 2 marca 2013

Być jak Nicki Minaj.

Nie wiem kiedy nauczyłam się tej patologicznej i wyniszczającej głównie mój portfel miłości do zakupów. Kupowałam pierdyliony w ogóle niepotrzebnych mi rzeczy. Myślałam, że skoro nie zostawiam jednorazowo grubych milionów przy kasie, to znaczy że nie jest ze mną tak źle.
 Jednak było ze mną źle, ponieważ potrafiłam wybierać się na zakupy nawet kilka razy w tygodniu.
W końcu zaciągnęłam kredyt, bo nie starczyło mi na nowe buty, potem kolejny, potem jeszcze jeden. Nie jadłam tylko dlatego, bo nowa torebka czekała na mnie, gdzieśtam w sklepie. W końcu sięgnęłam dna, zostałam kleptomanką, podczas wynoszenia z butiku futer z norek złapała mnie policja i tym oto sposobem wylądowałam w Alcatraz. 
Pisze tego posta siedząc w ciasnej celi, gdzie to każda chwila mego życia przepełniona jest cierpieniem i tęsknotą za domem...
...
A tak naprawdę, to po kilku miesiącach (!) oszczędzania, kiedy to przypadkiem (akurat) przechodziłam obok galerii handlowej uciekł mi portfel. Najnormalniej w świecie dostał nóg i pobiegł do sklepu, wziął pod pachę (rąk też najwidoczniej dostał) kilka ciuszków, po czym położył się na kasie. Nie zdążyłam go powstrzymać i teraz znowu bieda aż piszczy!
Po powrocie do domu dostałam depresji i postanowiłam zażreć swoje smutki (hehehe) słodyczami, a moja pupa urosła do rozmiaru pupy Nicki Minaj.

2 komentarze:

Joy pisze...

Oh widzę wszyscy mają kryzys wieku średniego, stopy UFO, uwielbiam!! XD<3

Agness pisze...

Nicki Minaj <3

Prześlij komentarz