czwartek, 27 grudnia 2012

Chudnij z Dixie!

Święta już minęły, jednak świąteczne jedzonko w biodrach zostało. Niedługo już Sylwester, a zapewne każdy chciałby wyglądać w tym dniu olśniewająco. Ciężko jest się pozbyć nadprogramowej wagi w tak krótkim czasie, jednak nie ma rzeczy niemożliwych! Wynalazłam ekspresową i niezawodną metodę na pozbycie się kilku kilogramów - marzenie dla ludzi, którzy są wiecznie na diecie!

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Focia z Kevinem autorstwa Terry'ego Richardsona.

sobota, 22 grudnia 2012

Apokalipsa wg D.

Strasznie wkurzało mnie to przeżywanie rzekomego końca świata. Zdawałoby się, że każdy wczoraj czekał na nadejście apokalipsy w jakimś schronie, skąd produkował kolejne posty na fejsbuka, kierując swoje ostatnie słowa do znajomych - mniej lub bardziej internetowych. To całe szaleństwo, które powtarza się co kilka (o ile dobrze pójdzie) lat i przekonanie że koniec jest już naprawdę bliski jest niezmiernie głupie.
Jako że oczywiście jestem bardzo inteligentną osobą, to odniosłam wrażenie, że tylko ja nie poświęciłam całego wczorajszego dnia na przelatywanie wspomnień przed oczami, za to w wygodnym fotelu z książką i kubkiem herbaty.

niedziela, 16 grudnia 2012

Zdziwaczki.

Dzisiaj Nudziela, a Nudziele przeważnie skłaniają mnie do wymyślania sobie nowych zajęć.
Tym razem postanowiłam zrobić coś szalonego i zabrałam się za wycinanki-wyklejanki.
Bardzo dawno nie  zabierałam się za tego typu twórczość, więc Paulinki które wykleiłam wyszły mi jakieś takie zdziwione. 

sobota, 15 grudnia 2012

Tysiąc pięćset sto dziewięćset.

Wkuwanie na pamięć zawsze przyprawiało mnie o cierpienia i drgawki. 
Kiedy byłam małym smarkiem i uczęszczałam do szkoły podstawowej zaczęłam umilać sobie naukę układając wierszyki (pantofelek, stułbia i szyszak - to bakterie, wiem to nie od dzisiaj!) i piosenki o pojezierzach, twierdzeniu Pitagorasa hopsa hopsasasa itp. Jak łatwo się domyślić, sprawdziany z reguły szły mi śpiewająco, a te wszystkie rymowanki, które sobie układałam zostawały mi w głowie na bardzo długo. 
Ostatnio przypomniałam sobie o mojej wspaniałej metodzie, więc zaczęłam pisać 318-zwrotkowy trzydziestoczterozgłoskowiec pod tytułem "500 pojęć".

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Płyn do płukania tkanin.

W świecie Paulinek jest zaawansowana wiosna, wiec można śmiało wyjść na piknik i posiorbać herbatkę na świeżym powietrzu, kosztem nauki do jutrzejszego kolokwium.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Poradnik modowy – sezon zima 2012/2013

Tym razem postanowiłam zostać specjalistką w dziedzinie mody, co jest poniekąd dobrym uczynkiem, bo doskonale zdaję sobie sprawę jak rozpaczliwie potrzebujecie modowych wskazówek w tak niewdzięczną porę roku jaką jest zima.
Zimą, jako że temperatury dosięgają momentami nawet -700 stopni Celsjusza, to u większości ludzi uruchamia się potrzeba wskoczenia w puchowe kurtki i upodobnienia się tym samym do ludzika z Michelin. Jestem tutaj, by przeciwstawić się i powiedzieć NIE tym praktykom!  Trzeba wyglądać rozkosznie nie zważając na pogodę. Wygląd wymaga poświęceń, nie ważne czy to będzie gorączka i przeziębienie, czy amputacja odmarzniętych kończyn (skutkiem czego będzie również utrata kilku kilogramów, co zawsze jest elementem pożądanym). Pamiętaj – im nieadekwatniej ubrana/y do pogody jesteś, tym Twój współczynnik bycia „trendi” rośnie, a to jak powszechnie wiemy jest marzenie każdej szanującej się „feszynistki”. 
Oczywiście wybierając drogę podążania za modą i niezaprzeczalnego bycia „kul” trzeba liczyć się z przeciwnościami losu, które na pewno staną na naszej drodze w postaci mam lub babć, które z uporem maniaka będą wciskały Was w wieśniackie pulowerki w reniferki i owijały Was w kolejne warstwy wełnianych szaliczków, a przynajmniej będą dobitnie wyrażały swoją dezaprobatę widząc wasze sine od mrozu gołe kolana. Należy tego typu zachowania stanowczo ignorować. No, chyba, że lubicie pulowerki w reniferki… które są w gruncie rzeczy przeurocze, a przez owijanie się szalikiem po uszy można przecież poczuć się jak rasowa mumia, co przyprawia o powiew egipskiej egzotyki… a kożuszek jest przecież taki mięciutki, jak tulące się do ciebie puchate zwierzątko…*miłość*
Zmieniłam zdanie. Tej zimy najmodniej jest jednak być niedźwiedziem.

Lamusek w sweterku