sobota, 15 grudnia 2012

Tysiąc pięćset sto dziewięćset.

Wkuwanie na pamięć zawsze przyprawiało mnie o cierpienia i drgawki. 
Kiedy byłam małym smarkiem i uczęszczałam do szkoły podstawowej zaczęłam umilać sobie naukę układając wierszyki (pantofelek, stułbia i szyszak - to bakterie, wiem to nie od dzisiaj!) i piosenki o pojezierzach, twierdzeniu Pitagorasa hopsa hopsasasa itp. Jak łatwo się domyślić, sprawdziany z reguły szły mi śpiewająco, a te wszystkie rymowanki, które sobie układałam zostawały mi w głowie na bardzo długo. 
Ostatnio przypomniałam sobie o mojej wspaniałej metodzie, więc zaczęłam pisać 318-zwrotkowy trzydziestoczterozgłoskowiec pod tytułem "500 pojęć".

2 komentarze:

M. pisze...

nie mogę się doczekać publikacji tego dzieła ;)

Anonimowy pisze...

Pantofelek i stłubia to protista, nie bakterie...

Prześlij komentarz