niedziela, 11 listopada 2012

Uczmy się matematyki!

Kilka razy już słyszałam, że z moją kreską nadawałabym się do ilustrowania książek dla dzieci, albo np. podręczników. Jak wszyscy zapewne wiemy, pomimo tego, że tego typu praca wydaje się taka "hop-siup", to wcale taka nie jest, bo nie wystarczy narysować byle czego. Ilustracja w tym wypadku musi mieć wymiar pedagogiczny, musi zachęcać dzieci do rozwoju i nieść ze sobą argument, który by przekonał młodą osobę, że nauka może być również dobrą zabawą. By zając się tego typu pracą trzeba mieć bez wątpienia dar.
Myślę, że ten dar posiadam.

7 komentarze:

Emily pisze...

nieskończona.... nieskończona...:P
może wartoby wysłać kilka ilustracji do wydawnictw...?:)
pozdrawiam
Emilaa

Emily pisze...

warto by *:))

M. pisze...

haha, jesteś prześwietna :)

Dixie Leota pisze...

Emily: myślę, że żadne wydawnictwo nie jest jeszcze gotowe na zrozumienie mojego geniuszu.
M: dziękuje ślicznie!

Emily pisze...

hmm geniuszu? chyba nikt nie jest doskonały:]

Dixie Leota pisze...

* [ironia/]myślę, że żadne wydawnictwo nie jest jeszcze gotowe na zrozumienie mojego geniuszu.[/ironia]

SheLazY pisze...

ja myślę, że Twoje prace są świetne i Twój styl/kreska etc, idealnie pasowałby do książek dla dzieci np. ;)

Prześlij komentarz