wtorek, 23 października 2012

Przemoc.

Wbrew pozorom nie należę do grupy jaskiniowców zachowujących się jak dresiarze na koksie, więc w zwyczaju mam rozsądne podejście do wszelkiego rodzaju problemów. Niestety nie ma jednej, uniwersalnej i zawsze skutecznej metody na radzenie sobie z kłodami, które pod nogi nam rzuca życie *Pałlo Koełlo*, jak i nie ma na świecie nikogo, kto miałby w sobie niewyczerpane pokłady cierpliwości w każdej sytuacji. Dlatego doszłam do wniosku, że w niektórych przypadkach najprostsze rozwiązania są najlepsze.

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

NIEWYCZERPANE pisze się razem.

D. pisze...

cóż za błąt! ;o

Anonimowy pisze...

....błąD.

D. pisze...

no nie wieżę! ;o

Agness pisze...

hehe, ja ostatnio walnęłam "śróbę" :D

Prześlij komentarz