czwartek, 27 września 2012

Grubość i niechudość.

Pomimo iż jeszcze mieszczę się we framugach , nie zapada się pode mną podłoga i w sumie to w gruncie rzeczy jestem chuda w pasie jak langusta *skromność*, to od czasu do czasu czuje się jak skończony grubas. Na tę okoliczność najlepsze są smutne piosenki  i oglądanie programów fitness przy worze czipsów.


3 komentarze:

Kati pisze...

Ty to jesteś chudzinka marudo ;P

Anonimowy pisze...

Dokładnie

Haley pisze...

You have a great blog. Followed you and will for sure visit your blog on a regular basis. Hope you can visit my blog www.instyleforless.org, if you think it's worth for you to follow and like, I will be really thrilled.
Haley www.instyleforless.org

Prześlij komentarz