wtorek, 3 stycznia 2012

It's alive!

Na początku życzę Wam wszystkiego dobrego w nowym roku! Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście w Sylwestra i nikt z Was nie spił się jak szmata, nikt w Was nie rzucił drzwiami, na nikogo z Was nie spadł telewizor i nikt z Was nie podpalił sobie włosów.
Swoją drogą, po portreciku Magnety z The Rocky Horror Picture Show aka żony Frankensteina, przyszedł czas na jej męża - Monstrum (nie do końca go dopracowałam, wiem. Wróżę mu rychłe pimpowanie.) .Obejrzałam sobie dzisiaj drugą ekranizację z 1931 roku i mnie oświeciło w końcu, że Frankenstein to był ten profesor, a nie stworzony przez niego potwór! Tyle lat żyłam w niewiedzy! *o ja głupia*.

6 komentarze:

Joy pisze...

mega boskie<3

Avae pisze...

Magenta zasługuje na porządnego chłopa! Nie widziałam Frankensteina! Chcesz mi pożyczyć, żebym mogła nadrobić braki?

D. pisze...

łap! http://www.youtube.com/watch?v=uDkpJPNhrF4

bad Barbara pisze...

:)

Ricci-loveherlook pisze...

Were following you through IFB! Follow us too :-)
Http://ricciloveherlook.blogspot.com

vintage process pisze...

Great!

Prześlij komentarz