sobota, 20 sierpnia 2011

Znowu jakieś diabły.


Tak, znowu spłodziłam nudny rysunek ołówkiem, hehe. Nie przypuszczałam, że efekt końcowy będzie taki, jaki jest, zwłaszcza, że zaczęłam od bazgrolenia. Ku mojej radości transformował w całkiem staranny, jak na moje możliwości obrazek. Zważając na moje luki w kreatywności, znowu trochę zgapiałam od zdjęcia. No dobra, BARDZO zgapiałam, klik.
Moja mama, jako najlepszy krytyk na świecie ;*, widząc mój kolejny wytwór, powiedziała coś w stylu (niestety nie jestem w stanie przekazać dosłownie, co powiedziała, bo nigdy nie mogę się otrząsnąć po słowach jej krytyki) 'borze, znowu rysujesz jakieś diabły!'.

Buzi.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

S/S 2011


Wiem, zawiodłam całe rzesze czytelników tego bloga, nie pisząc tutaj przez sto lat, ale w końcu odżyłam w internecie i oto kolejny wpis. Będzie musiał Wam na długo wystarczyć, bo już niedługo znowu jadę na kolejne działkowe party (jak tak dalej będzie padać, to pewnie arką Noego), a potem kto wie, hihi.
Buzi.