sobota, 12 listopada 2011

Takie lale! + post-urodziny.


Najwsampierw zacznę od najważniejszej informacji na dzisiaj: jutro są moje urodziny, nie zapomnijcie mi złożyć życzeń!
Jak co roku szalenie cieszę się z urodzin, bo to zawsze wiąże się z miłymi niespodziankami (jak moje post-urodziny dzisiaj rano, tort, prezenty itp, pozdro Karolina, pozdro Piotr!), a poza tym moja mama zawsze robi miliard mojego ulubionego jedzenia *grubas*, dostaje zawsze dużo fajnych prezentów, znajomi, o których prawie zapomniałam składają mi nagle życzenia, bo fejsbuk im przypomniał, etc :D Tak czy siak to ważne święto nie jest jeszcze dzisiaj, także zachowuję swoją nieposkromioną radość na jutro i cierpliwe przeczekam wigilię moich urodzin, hehe.
Obraz, który widzicie powyżej jest oczywiście, jak zawsze, mojego autorstwa. Doszłam do wniosku, że tym razem daruję sobie udowadnianie, że umiem malować realistycznie (bo nie do końca umiem), więc paplałam się w swojej manierze. Z resztą po co mam na siłę w pocie czoła spędzać miliony lat przy płótnie i frustrować się, że mi nie wychodzi jak żywe, skoro i tak malowanie jest dla mnie tylko zabawą i pewnie nigdy dzięki niemu niczego nie osiągnę, zważając na to, jak sobie lekko czasami do tego malowania podchodzę. To może i dobrze, bo przynajmniej nie czuję na sobie żadnej presji, nie muszę nakręcać na siebie bata, nie muszę się do niczego zmuszać, nie muszę nawet umieć malować, bo tworzę dla zabawy i jest mi z tym bardzo dobrze, tym bardziej, że jestem niesamowitym leniuszkiem.

1 komentarze:

Cindy Rella pisze...

Życzenia złożę Ci oficjalnie, więc wystarczy że napiszę tu,że obraz (dzieło, jak kto woli) jest supcio;*

Prześlij komentarz