środa, 22 września 2010

Coin-Operated

Chyba już cały świat wie, że ja i Joy lubimy wygłupiać się przed/za obiektywem. Tym razem nasz dzielny dwuosobowy zespół wspomogła Ewa ;* która chciała z nas zrobić lalki, ale jej się chyba nie udało, mhihihi. W każdym razie nasz pierwszy wygląd był tra-gicz-ny. Wyglądałyśmy jak zołzowate i zużyte rumuńskie prostytutki z epoki gotyku, ofuofu, nasze pierwsze focie też były okropne, bo wyglądałam na nich jak wielkolud w porównaniu do Jowity, ale przy okazji odkryłam, że nasze nogi na niektórych zdjęciach są długie jak autostrada Gdańsk-Zakopane *narcyz* Strasznie trudno nam było robić poważne miny, bo zawsze ktoś wyskoczył jak holender z konopi z jakimś głupim tekstem. W każdym razie kiedy Ewa się zmyła, to powstała kolejna seria zdjęć, w których popisałam się talentem aktorskim, bo się rozpłakałam przed obiektywem (co prawda Joy musiała mi dmuchać w oczy, ale to szczegół ;*) tyle, że ja strasznie głupio wyglądam jak płaczę, a potem Joy umazała sobie twarz i udawała handlarza bronią, siedzącego w kiciu od 1999 roku. Reszty nie opowiem, bo się wstydzę tego, jaka czasami jestem głupia (a zbyt głupi kolesie kończą pod ziemią w lesie).
Buziaki.

poniedziałek, 13 września 2010

Perfect! You're the world champion growler.


Dzisiaj rano, zaraz po tym, kiedy zostałam obudzona telefonem o pogańskiej godzinie jaką jest 9 *pozdro Jowita*, wskoczyłam w dresy i postanowiłam umrzeć na siłowni. Moja kondycja okazała się słabsza niż myślałam, więc postanowiłam, że do końca wakacji będę ćwiczyć codziennie rano/wieczorem, a w październiku i tak zapisuję się na aerobik, więc tego typu ćwiczenia sobie odpuszczę. Oby moje postanowienie nie było tak krótkotrwałe jak Teda, Lily, Marshalla i Robin z HIMYM *serduszka*. W każdym razie, kiedy wróciłam i uznałam, że jeszcze żyję, to postanowiłam narysować coś pierwszy raz od stu lat. Padło na postać z filmu, jednego z moich ulubieńszych 'Little Miss Sunshine'. Powinnam dostać paszport polsatu za ten rysunek, mimo iż wygląda trochę jakby miał świnkę.
Buziaki.