wtorek, 12 stycznia 2010

Z miłości do rudości.

click.
Stare bardzobardzo. Malowałam to z jakieś 20 minut i to na dodatek na kolanie. Trochę ją połamałam, ale lubię ten rysunek, bo powstał za czasów mojego uwielbieni dla rudych ludzi. Namalowałam to niedługo po tym, kiedy zakochałam się w rudym biegaczu z Australii, którego widziałam na Eurosporcie, kiedy mój tata oglądał zawody z lekkoatletyki. Może gdybym narysowała tego biegacza, to by mi lepiej wyszedł...