sobota, 4 grudnia 2010

Saturday Afternoon Fever

Dzień dobry w ten piękny, mój ulubiony dzień: sobotę. Byczę się w łóżku, bo dopadł mnie jakiś sars i nie mogę mówić ani oddychać, jednak pocieszam się myślą, że jak wyzdrowieję to: pójdę ulepić bałwana, wydam moje ciężko zarobione urodzinowe pieniądze na zakupach z Darią ;*, pójdę w końcu na 'Due Date' do kina, rozważę moje wszystkie możliwości sylwestrowe, w końcu spotkam się z dziewczynami ;*, odwiedzę klub jazzowy z Adamem ;* i wybiorę się na jakieś zimowe focie! Mam tylko nadzieję, że śnieg się szybko nie roztopi.
W ogóle to znalazłam kilka dni temu mój stary i brzydki obraz, który chyba jednak zawiśnie w moim pokoju bo pasuje kolorystycznie + ja kocham wszystkie moje obrazy jak własne dzieci, nawet jeśli są bardzo brzydkie ;*
A teraz idę (a raczej wciąż siedzę w łóżku) sobie oglądać Mad Mena i przeglądać moją kolekcję wołgów, nylonów i kmagów, buzi ;*

6 komentarze:

Tamaryna Białoczuba. pisze...

jest piękny na maksa!!!!!!!!! ;*

naci pisze...

zajebiste, lowelowe<3

D. pisze...

dziękidzięki ;**

Patrycja pisze...

noooo

Flara pisze...

chyba żartujesz:) ten obraz nie jest brzydki, ale jest cudowny!!!! piękna kolorystyka i kompozycja, moim zdaniem jest idealny! jesteś bardzo utalentowana, serio:) wszystkiego dobrego:) buziaki
Flara

D. pisze...

dziękuję!

Prześlij komentarz