poniedziałek, 14 czerwca 2010

Kopciuszku, znowu zgubiłeś swojego bucika!


Zaczęłam w końcu rysować rzeczy martwe. Możliwe, że tydzień przed egzaminami na ASP to trochę mało, żeby myśleć nad obrazami z martwą naturą na teczkę, ale ja zawsze wszystko robię dopiero wtedy, kiedy mam nóż na gardle, hihih. Poza tym wszyscy ci, którzy chcieli złożyć papiery na malarstwo, a tego w tym roku nie zrobili są głuptasami, ponieważ w tym roku to najmniej popularny kierunek i bardzo mało osób złożyło na to papiery (więc będzie jeszcze większa siara jak się nie dostanę. Macie za mnie trzymać kciuki!) *pozdro moja sąsiadka, która pracuje w dziekanacie*. Poza tym chciałam się z Wami podzielić smutną wiadomością. Po tym beznadziejnym tygodniu, w który przebiegał pod znakiem remontu, jestem strasznie zmęczona i kompletnie nic mi nie wychodzi (mówię o rysowaniu/malowaniu). Moja głowa przypomina... nawet nie wiem co przypomina, bo umiejętność używania ładnych metafor również mi wyparowała. W każdym razie moja głowa jest pusta. Może jutro mi przejdzie, po zakupach z Ewą :* W każdym razie jeśli macie jakieś ładne focie, z których mogłabym trochę pozgapiać (martwa natura, ludzie, cokolwiek) to ja byłabym bardzo wdzięczna, bo nie chce mi się żadnych szukać :* Na dzisiaj bucik, jeśli ktoś jeszcze nie zauważył.

Buziaki.

PS. Ten tydzień to tydzień trzymania kciuków za Klaudię, która zdaje egzaminy na architekturę wnętrz :*

2 komentarze:

Tamaryna Białoczuba. pisze...

eh *nie złożył papierów w tym roku*, może za rok też nie będzie oblegany? *marzyciel*

Mademoiselle D. pisze...

całkiem możliwe, w każdym razie też mam nadzieję, że za rok będzie mało osób, bo jak się nie dostanę, to dalej będę próbować.

Prześlij komentarz